Dzis jest Sobota, 25.11.2017 Imieniny: Elżbiety, Katarzyny, Klemensa
 
Strona główna - aktualności
KRAKOWSKA KONGREGACJA KUPIECKA
ODDZIAŁ TERENOWY W PRZEMYŚLU
37-7-00 Przemyśl, ul. Franciszkańska 3, tel/fax: (016) 675 02 04, kom. 504 116 523
www.kongregacjaprzemyska.com   email: zbikur@o2.pl
Regon: 350663442; NIP: 676-10-07-154
Nr konta bankowego: 2510501546localhost2 6502 3164ING BSK

źródło: Życie Podkarpackie, 12.04.2006

Zostawcie zieleniak!


Handlujący i kupujący na Zielonym Rynku sprzeciwiają się planom przeniesienia go z ulicy Sportowej na ul. Czarnieckiego. W ciągu dwóch dni zebrali przeciwko przenosinom zieleniaka 3 tysiące podpisów. Ryszard Lewandowski, wiceprezydent miasta zapewnia, że przenosin nie będzie, a informacje, które dotarły do handlujących to zwykła plotka.

Handlujący na Zielonym Rynku są oburzeni faktem, że o planowanym przeniesieniu go z ulicy Sportowej na Czarnieckiego dowiedzieli się przypadkowo - od klientów. Według ich informacji, Zielony Rynek miałby zostać przeniesiony na ulicę Czarnieckiego i zająć teren, który miasto ma przejąć od PKP za długi. Natomiast w tym miejscu, gdzie jest obecnie, miałby powstać parking dla autobusów PKS. - Bulwersuje nas to, że o planach przeniesienia nas na inną ulicę dowiadujemy się ostatni i to nie od władz miasta, tylko od naszych klientów - mówi Tomasz Wardęga, reprezentujący handlujących. - Nie mam nic przeciwko tworzeniu targowiska na ulicy Czarnieckiego, niech tam będzie, ale niech nas zostawią tutaj. To jest centrum miasta, miejsce szczególnie wygodne dla kupujących, ponieważ mają oni dobre połączenie PKP i autobusowe. Przecież większość naszych klientów to emeryci i renciści, dla których lokalizacja rynku w sąsiedztwie przystanków autobusowych jest najważniejsza. - W sezonie sprzedających jest około sześciuset - zaznacza Ryszard Mi-loszewski, specjalista ds. placów targowych. Tomasz Wardęga dodaje natomiast, że kiedy handlarze dowiedzieli się b planowanym przeniesieniu na inną ulicę, w ciągu dwóch dni zebrali 3 tysiące podpisów przeciwko takiemu posunięciu i udali się z nimi do Ryszarda Lewandowskiego, wiceprezydenta miasta.

Rynek zostaje!
Rafał Porada z kancelarii prezydenta miasta zaprzeczy! rzekomym planom przeniesienia Zielonego Rynku. - Na dzień dzisiejszy nie ma żadnego takiego planu, to tylko plotka - powiedział.

Sonda wśród kupujących:

STANISŁAW : - Rzadko tutaj przychodzę, ale uważam, że pomysł z przeniesieniem rynku jest bardzo zły.
JULIAN : - Zielony Rynek powinien zostać w tym miejscu, gdzie jest, ponieważ ludzie przyzwyczaili się do tego miejsca. Poza tym mają tutaj blisko z autobusu. Ulica Czarnieckiego jest boczną uliczką, to nie jest dobre miejsce na zieleniak.
ALICJA : - Oj, niedobrze by było, gdyby przenieśli rynek. Dla kupujących jest on w bardzo dogodnym miejscu, chociażby ze względu na dojazd autobusów.
JÓZEF : - Powinien być tu, gdzie jest, ponieważ to miejsce jest dobre dla wszystkich: i dla kupujących, i dla handlujących.
BOŻENA : - Czarnieckiego jest na uboczu, a to miejsce jest takim centrum, do którego z każdego miejsca jest dobre połączenia autobusowe.
JOANNA : - Przyzwyczaiłam się do tego miejsca, bo łatwo tu dojechać. Poza tym jest blisko bazaru z ubraniami.


MSZ




źródło: Nowiny, 11.04.2006

Nie przenoście zieleniaka.
PRZEMYŚL: Protestują handlowcy i ich klienci


Kupcy i klienci protestują przeciw przeniesieniu zieleniaka z ul. Sportowej na ul. Czarnieckiego. Władze miejskie zapierają się, że nie mają takich zamiarów.

- O tych planach dowiedzieliśmy się od naszych klientów. Oburzyły nas i kupujących. Zaledwie w dwa dni, piątek i sobotę, zebraliśmy ponad 3 tys. podpisów pod protestem - mówi handlujący na stoisku warzywnym.Listy wraz z pismem protestacyjnym były wystawione przy kilkunastu stoiskach. Klienci sami chętnie się podpisywali.Według informacji przekazywanych kupcom przez klientów, zieleniak już za niedługo miałby zostać przeniesiony na ul. Czarnieckiego. Położony byłby na terenach, które miasto przejmie od PKP w zamian za długi. Na miejscu obecnego zieleniaka, w centrum miasta, miałby powstać parking dla autobusów.

Tylko plotki?
Władze miejskie zaprzeczają tym pogłoskom. Twierdzą, że są to tylko plotki.
- O planach przeniesienia zieleniaka mówi się od dawna. Jednak żadnych konkretnych decyzji w tej sprawie nie ma. Dziś są to tylko plotki. Nieprawdą jest, że w tym roku czy w najbliższym czasie zielony rynek miałby zostać przeniesiony - mówi Rafał Porada z Kancelarii Prezydenta Przemyśla. Protestujący kupcy i klienci mówią, że wolą protestować póki nie jest za póŸno.
- Zieleniak zawsze znajdował się w centrum miasta. Jest to wygodne dla naszych klientów, gdyż są tutaj PKP, PKS i duży przystanek miejskiej komunikacji - twierdzi Tomasz Wardęga, podpisany pod pismem protestacyjnym.

Spontaniczna akcja
W tej sprawie kupcy nie są reprezentowali przez żadną organizację. Zbiórka podpisów to ich spontaniczna akcja. Do władz miejskich mają żal dlatego, że o sprawie dowiadują się nie od nich, lecz od swoich klientów.Pismo z protestem i podpisami trafi do prezydenta Przemyśla, przewodniczącego Rady Miasta oraz wszystkich radnych. Kupcy domagają się pełnej odpowiedzi, w sprawie targowiska.

Przemyskie centrum targowe ciągnie się od ul. Wilsona, gdzie jest tzw. "ruski bazar", poprzez ul. Sportową - tutaj znajdują się bazar Polonia, hala targowa, aż do skrzyżowania z ul. Jagiellońską, gdzie jest zieleniak. Zielony rynek w sezonie daje pracę nawet tysiącu osób. Prosperują tutaj stałe, duże stoiska, jak i babcie handlujące wiejskimi jajkami, mlekiem i serem.


Norbert Ziętal




źródło: Super Nowości, 11.04.2006

Obrona "zieleniaka"


PRZEMYŚL. Blisko 3 tysiące osób, zaopatrujących się w produkty rolniczo-sadownicze na przemyskim "zieleniaku" przy ulicy Sportowej, podpisało się w ciągu dwóch dni pod protestem handlujących tu kupców. Sprzeciwiają się oni przeniesieniu tego targowiska na teren przy ul. Czarnieckiego. Zastępca prezydenta miasta Ryszard Lewandowski twierdzi, że "ktoś celowo wywołał dużą burzę z niczego, by zbić kapitał przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi".

Wczoraj prezydent Przemyśla otrzymał dwa pisma. Jedno od Tomasza Wardęgi, reprezentującego osoby handlujące na "zielonym rynku", drugie - od Przemyskiego Stowarzyszenia Kupieckiego. Obydwa wyrażają niepokój związany z rozważaną przez władze miasta koncepcją likwidacji targowiska przy ul. Sportowej i zagospodarowania na ten cel terenu przy ul. Czarnieckiego.

To my was wybieramy!
"Zauważyliśmy już od pewnego czasu, iż pewien krąg ludzi zainteresowanych targowiskiem, od początku kadencji przymierzał się do jego wchłonięcia. Nie jest niespodzianką również, że takie pokusy pojawiają się zawsze ku schyłku kadencji. Przypominamy, iż my wybieraliśmy państwa i będziemy wybierać do Rady Miasta, abyście reprezentowali nasze interesy, a nie dążyli do naszego unicestwienia" - napisał m.in. T. Wardęga w wystąpieniu do prezydenta Przemyśla i przewodniczącego Rady Miasta.

Widmo bezrobocia
Z kolei Ryszard Paja, prezes zarządu Przemyskiego Stowarzyszenia Kupieckiego, powołując się na wypowiedzi niektórych radnych, podkreślił w liście do prezydenta miasta, że "przeniesienie targowiska w inne miejsce, oznaczałoby dla większości handlujących tu utratę miejsc pracy, powiększenie ogromnej rzeszy bezrobotnych, dalszego zubożenia społeczeństwa i w końcu przejście na zasiłki i zapomogi".

Kompleks handlowy?
Wczoraj z przedstawicielami stowarzyszeń reprezentujących kupców z "zielonego rynku" spotkał się Ryszard Lewandowski, zastępca prezydenta Przemyśla. Potwierdził, że jest taka koncepcja, ale do jej realizacji droga daleka. Na razie teren przy ul. Czarnieckiego jest własnością PKP. Za likwidacją "zieleniaka" przy ul. Sportowej opowiada się część mieszkańców tej dzielnicy. - Osobiście marzę o wybudowaniu przez gminę miejską, wraz z Przemyskim Stowarzyszeniem Kupieckim i Krakowską Kongregacją Kupiecką, kompleksu handlowo-usługowego z prawdziwego zdarzenia. Na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego. Uważam, że teren przy ulicy Czarnieckiego, o który się staramy, na ten cel się jak najbardziej nadaje - podkreślił w czasie spotkania wiceprezydent Lewandowski. Odnosząc się do "dążenia pewnego kręgu ludzi do likwidacji targowiska przy ul. Sportowej", nazwał ten fragment pisma "obrazą władzy" i zapewnił, że nie słyszał aby ktokolwiek był zainteresowany prywatną inwestycją na tym terenie.

Wiesław Wojcieszonek


Stronę odwiedziło 2542 osób.